11/06/2018
I po co pracować dla Ubera jak można u siebie.
Uber się rozwija. Tylko nadal nie wie, jakie w Polsce obowiązują przepisy. Tym razem będzie płacił swoim partnerom za zrobienie licencji na okazjonalny przewóz osób samochodem osobowym. Wszystko fajnie, tylko po co im ta licencja? I tak nadal złapany uberowiec dostanie 10 tys. kary. Bo przy licencji na transport osób samochodem osobowym trzeba spełnić dodatkowe wymagania, o których mówi art. 18 ust. 4b Ustawy o transporcie drogowym. A co w nim jest napisane?
"4b. Dopuszcza się przewóz okazjonalny:
1) pojazdami zabytkowymi,
2) samochodami osobowymi:
a) prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę,
b) na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa,
c) po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu; zapłata za przewóz regulowana
jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa
– niespełniającymi kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a i będącymi wyłączną własnością przedsiębiorcy lub
stanowiącymi przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy.".
Nie maja możliwości podpisania umowy na przewóz w siedzibie partnera. Więc taki przewóz będzie nielegalny.
Do tego art. 18 ust. 5 mówi, że: "5. Przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie
do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;".
Orzecznictwo NSA jako taksometr rozumie każde urządzenie służące do naliczenia opłaty, a więc także aplikacje mobilne służące do tego. Czyli apkę Ubera także.
Za złamanie przepisów z art. 18 ust. 4b jest 8 tys. kary. Za złamanie przepisów z art. 18 ust. 5 jest kolejne 8 tys. kary. Ale nie więcej, niż 10 tys. podczas jednej kontroli.
Więc Uber po raz kolejny robi swoich wyrobników w j**o i celowo naraża na kolejne kary wmawiając im, że teraz będą legalni.
To trochę, jak z kasami fiskalnymi. Już je mają od prawie pół roku. W tym czasie złapaliśmy kilkunastu kierowców Ubera. Prawie wszyscy z płatnością gotówką. Tylko ostatni złapany miał zafiskalizowaną kasę fiskalną. Dwie były niezafiskalizowane. A większość nie miała ich wcale. Ale Uber ogłosił wszem i wobec, że teraz już ma kasy fiskalne.