29/05/2021
Jutro na Tor Wyścigów Konnych Służewiec rozegrana zostanie wyjątkowa gonitwa. Memoriał Jerzego Jednaszewskiego, naszym zdaniem najwybitniejszego dżokeja w historii polskich wyścigów konnych.
Dżokeja, który nie tylko miał wspaniałą karierę w Polsce, ale w niezwykle trudnych czasach PRLu udało mu się wyjechać i ścigać w Europie, głównie we Francji (Longchamp, Deauville czy Saint-Cloud) i w Niemczech. Gdziekolwiek by nie pracował i jeździł był niezwykle doceniany, szanowany i lubiany. Przyjaźnił się, z uważanym do tej pory za najlepszego jeźdźca w historii francuskich wyścigów, Yves Saint-Martinem a Książę Karim Aga Khan zabierał go na jogging po Chantilly i zapraszał do swojego domu.
Dosiadał wspaniałych koni, światowej klasy jak siwy francuski Zeddaan i niemieckie Tannenberg, Windwurf czy Kronenkranich. Miał niezwykłą rękę do koni, dlatego wsiadał na najtrudniejsze konie, z którymi inni nie potrafili sobie poradzić.
Jerzy Jednaszewski był wybitnym jeźdźcem, ale przede wszystkim niesamowicie ciepłym, skromnym, dobrym człowiekiem. Zawsze był uśmiechnięty i tym uśmiechem zarażał wszystkich dookoła.
Dla nas był kimś więcej niż znajomym, był PRZYJACIELEM i uważaliśmy go za członka naszej rodziny. Mieliśmy szczęście spędzić wiele godzin na rozmowach, słuchać wielu wspomnień, ale też jeździć razem na nartach, spacerować z psami, które uwielbiał. Często obserwował galopy naszych koni ze swojego okna z widokiem na tor roboczy, często przyjeżdżał do stadniny, a my zawsze liczyliśmy się bardzo z jego opinią.
Mieliśmy wielkie szczęście i zaszczyt być blisko. Zawsze będziemy pamiętali...
Jerzy Jednaszewski ❤