28/12/2023
PROSZĘ PRZECZYTAJCIE: miałem już do końca roku odpuścić, ale „trafiłem” na Hanię i jej mamę i przepraszam, ale nie mogę przestać o nich myśleć.
Taka wiadomość:
„Dobry wieczór, nie będę się rozpisywać, bo rozumiem, że dostaje Pan dziennie 1000 takich wiadomości jak moje. Moja Hania - dziewczynka która jest niepełnosprawna, razem ze swoją 5 letnią siostrą Wiktorią tracą bezpowrotnie wzrok z powodu jaskry. Hania ma dziś urodziny, niestety do świętowania nam daleko. Hania nie ma wielu przyjaciół, a jej największym marzeniem jest aby widzieć. O Zbiórce dla Wiktorii i Hani, napisałam już 1000 e-maili do osób kultury, mediów i nauki, ale niestety nikt nas nie zauważył, nikt nawet nie odpisał. Mój mąż też nie widzi, a ja jako mama i żona nie potrafię już im pomóc, proszę czy Pan poda nam pomocną dłoń?.”
Gdy zadzwoniłem do Pani Ewy pomyślałem, że zrobię jej miłą niespodziankę. Kobieta jednak natychmiastowo zaczęła płakać, a ja naprawdę nie wiedziałem co się stało . Nie zrozummy się źle, płakała nie z tego powodu, że zadzwonił do niej Litewka, a jak mi później wyjaśniła, że przebyła bardzo długą drogę by wreszcie ktoś ich dostrzegł i już nie miała żadnej nadziei. Mama, która ma niewidomego męża, a jej małe ukochane niepełnosprawne dziewczynki tracą wzrok bezpowrotnie. Trzy niewidome osoby… wszystko na barkach jednej kobiety. Przeczytajcie to jeszcze raz, ile problemów jednej rodziny. Mama dziewczynek rozpłakała się znów gdy poprosiłem o jakieś zdjęcie mms do postu, a ona powiedziała: „ja mam starą Nokię bardzo pana przepraszam” - tak jakby to był wyznacznik, że jednak nie pomożemy. I ona chyba dalej myśli, że ten post się tu nie pojawi.
Hania ma dziś urodziny i obiecałem sobie, że ona jeszcze zdąży zobaczyć zielony pasek, a jej mama będzie dziś jeszcze płakać, ale ze szczęścia.
Wiem, że bywam męczący, ale pomożecie?
Pokażemy na co nas stać?
Nie muszę Wam nic mówić co trzeba robić.
Niech to będą piękne urodziny. Bardzo Was proszę.
https://www.siepomaga.pl/siostry-serafin