20/05/2026
Projekt nowego Unijnego Kodeksu Celnego przewiduje zmianę, która dla importerów korzystających z morskich łańcuchów dostaw może okazać się poważnym wyzwaniem operacyjnym.
Dziś towary mogą być składowane w magazynie czasowego składowania pod dozorem celnym do 90 dni. Nowy kodeks ma skrócić ten limit do 10 dni.
Na pierwszy rzut oka to korekta techniczna. W praktyce - szczególnie przy dostawach morskich - oznacza ona konieczność pełnej gotowości dokumentacyjnej i logistycznej jeszcze przed przybyciem towaru do portu. Opóźnione faktury, niekompletne specyfikacje, brak potwierdzenia reguł pochodzenia - każdy z tych problemów, który dziś można było rozwiązać "w czasie postoju", po wejściu nowych przepisów może skończyć się przekroczeniem limitu składowania i poważnymi konsekwencjami celnymi.
Dla firm planujących import warto już teraz sprawdzić kilka rzeczy:
👉 jak wygląda u Was kompletność dokumentów handlowych w momencie załadunku
👉 czy agencja celna ma dostęp do niezbędnych danych z odpowiednim wyprzedzeniem
👉 czy Wasz magazyn czasowego składowania jest operacyjnie przygotowany na znacznie krótszy czas obsługi.
🚨 Reforma jest wciąż na etapie negocjacji - kluczowe decyzje mają zapaść jeszcze w 2026 roku. Ale kierunek zmian jest jednoznaczny, a dostosowanie procesów importowych zajmuje czas, więc nie dajcie sięzaskoczyć!