22/10/2026
Kontyngenty na stal na IV kwartał otworzyły się 1 października. Po pięciu dniach część z nich była już wyczerpana, a w unijnych portach wciąż czekał towar na odprawę.
Według zestawienia Eurometal skończyły się m.in. p**e dla blach ocynkowanych z Chin i Turcji, blach grubych z Indii, prętów zbrojeniowych z Turcji oraz wspólna p**a „pozostałych krajów” dla wyrobów gorącowalcowanych. Poza kontyngentem rozporządzenie (UE) 2026/1384 przewiduje cło 50% ad valorem. Ta stawka dolicza się do ewentualnych ceł antydumpingowych, a preferencyjne pochodzenie od niej nie zwalnia.
Od 1 października doszedł drugi warunek. Przy imporcie trzeba wskazać kraj, w którym stal została wytopiona i odlana, i udowodnić to dokumentem. Podstawą jest atest hutniczy z krajem i numerem wytopu. Do 30 września 2027 roku można go zastąpić innymi dokumentami, ale urząd może je weryfikować i do czasu sprawdzenia wstrzymać dostęp do kontyngentu. Przy puli, która znika w kilka dni, takie wstrzymanie może w praktyce oznaczać cło 50%.
Co może zrobić importer, którego towar jest już w drodze albo czeka w porcie:
👉 przed zgłoszeniem sprawdzić stan kontyngentu dla swojej kategorii i kraju; wolna ilość widoczna w danych Komisji nie oznacza jeszcze przydziału
👉 przy wyczerpanej puli rozważyć objęcie towaru procedurą składowania celnego i dopuszczenie do obrotu po otwarciu puli na I kwartał 2027 roku
👉 liczyć się z tym, że na początku stycznia o tę samą pulę wystąpi wielu importerów, więc przydział może być tylko częściowy
👉 jeśli stal po przetworzeniu wyjeżdża poza Unię, sprawdzić uszlachetnianie czynne
👉 przy kolejnych zamówieniach wymagać atestu hutniczego przed wysyłką i ustalić w umowie, kto ponosi ryzyko cła ponadkontyngentowego
Przy kontyngencie, który znika w kilka dni, o odprawie decyduje się już przy zamówieniu. Kiedy statek wpływa do portu, zostaje zwykle wybór między czekaniem pod dozorem celnym a stawką 50%.