13/05/2026
Oto moja niedawna pasażerka, Migunia 🥰
To nie jest moment z trasy, ale chwila oddechu tuż przed wejściem do kliniki na operację. Po krótkim spacerze Migunia wskoczyła jeszcze na moment na przedni fotel, żeby po prostu posiedzieć razem i złapać trochę spokoju przed operacją.
W samej trasie psina (dla bezpieczeństwa i własnego komfortu) podróżuje oczywiście w klatce, ale te minuty przed i po zabiegu są równie ważne. To czas na wyciszenie emocji. 😊
Migunia to psiak mojej dobrej znajomej, która powierza mi pod opiekę całe swoje stado (psy i koty). Przy takich relacjach transport to nie tylko logistyka, to bycie obok, gdy głowa paruje od martwienia się o zdrowie pupila.
Co dalej u Miguni?
W drodze powrotnej była już bardzo spokojna, odsypiając narkozę pod moim okiem. 💤
Niedługo widzimy się znowu na zdjęcie szwów. ✂️
A za 2-3 miesiące czeka nas kolejna wspólna misja i druga operacja. 🏥
Fajnie jest wiedzieć, że gdy Opiekun skupia się na opiece medycznej, ja mogę zdjąć mu z głowy chociaż kwestię dojazdów. Trzymamy kciuki za szybką regenerację, bo przed Migunią jeszcze trochę wyzwań, ale z takim wsparciem na pewno da radę! 💪✨