18/02/2026
Kiedy myślę o Mobilnym Wsparciu, widzę Justynów.
To miejsce, którego chyba nigdy do końca nie przepracuję.
Nieważne, czy jadę tam sam, czy kiedyś jechałem z kimś bliskim.
Boli tak samo.
Za każdym razem czuję napięcie.
Nie chcę tam wracać, bo boję się przeżywać to wszystko od nowa.
Tam byłem dzieckiem, które było bite.
Tam czułem się daleko od rodziny.
Tam nauczyłem się, co to znaczy być samemu.
Może dlatego buduję ten projekt.
Bo kiedy myślę o Mobilnym Wsparciu, mam przed oczami jedno —
że jadę tam po siebie.
Po tego chłopaka, który nie miał wtedy nikogo.
Żeby dziś nikt nie musiał czuć tego samego.
Link do zbiórki: pomagam.pl/dhcfa8